Apple otwiera własną uczelnię dla swoich pracowników, jak podał magazyn Fortune. Steve Jobs zatrudnił specjalistę ze sławnej Yale School of Management, by uruchomić mini uniwersytet. To kolejny dowód na wyjątkowość firmy i jej szefa, albo jeszcze jeden powód, by popukać się w czoło. Znając historię Jobsa takie decyzje nigdy nie są dziełem przypadku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz