sobota, 14 maja 2011

Fenomen

Jadąc samochodem zachowuję szczególną ostrożność widząc w pobliżu białogłowę. Żaden to szowinizm, seksizm, rasizm ami inne zboczenie. To wyraz zrozumienia raczej, które przychodzi po latach zastanawiania się nad fenomenem stworzenia Ewy. Ja tam się nie znam, ale zakładam, że prawdą jest pomysł Stwórcy, by zaimplementować kobiecie 10 razy więcej zakończeń nerwowych niż nam facetom, stereoskopowe widzenie 65536 barw (przy męskich ośmiu), zmysł powonienia zdolny namierzyć perfumerię z odległości kilometra i do tego wszystkiego rozbuchany instynkt macierzyński. Przy takim nawale bodźców bombardujących mózg chyba nie większy od męskiego te trzy kolorowe światełka na skrzyżowaniu naprawdę mogą umknąć uwadze kobiety, a co dopiero mój maleńki mrugający kierunkowskaz.

Zapach kobiety

Brak komentarzy: