poniedziałek, 20 lipca 2015

Równouprawnienie

Kobiety powinny mieć przywileje w stosunku do mężczyzn. Błędem jest żądanie równouprawnienia w sytuacji, gdy kobieta i mężczyzna różnią się zasadniczo w pewnych przynajmniej sprawach. Równouprawnienie kobiet przypomina mi idee komunistyczne Marksa i Engelsa — wbrew naturze zamysłom stwórcy, więc to utopia. Idee są piękne i chwalebne, ale utopijne. Lubię oglądać filmy tak zwane science fiction, ale muszą choć w połowie trzymać się znanych nam praw fizyki. Inaczej to tylko bajka, która zupełnie mnie nie pobudza.

Niejaka Krystyna Fichter, nauczycielka z Florydy, uwiodła trzech swoich uczniów. Trafiła pod sąd i otrzymała… 22 lata więzienia!!!
Sędzia wziął pod uwagę zasadę równouprawnienia — „Powinna otrzymać taką samą karę jak mężczyzna, który uwiódłby trzy siedemnastoletnie dziewczyny.”

Rownouprawnienie

Ale porównywanie zachowań seksualnych kobiet i mężczyzn, jak i wielu innych niuansów powinno uwzględniać odmienności, z jakimi się rodzimy, a często też dojrzewamy w takiej a nie innej kulturze. Nie ma symetrii. Dziewczyna, a jeszcze gorzej gdy dziewica, może np. zajść w ciążę. Chłopiec, podobnie jak dziewczyna, ewentualnie poniesie uszczerbek na psychice, choć w przypadku dobrowolnego uwiedzenia tak być nie musi.
Dlatego nie ma najmniejszego powodu, by ich chronić tak samo kobiety i mężczyzn i karać w identyczny sposób. Jesteśmy inni, mniej lub bardziej. Jako facet wolę nawet, żeby bardziej one były inne niż ja.

środa, 15 lipca 2015

10 bajek

10 bajek, w które przestałem wierzyć…

… bo zrozumiałem, że są nieprawdziwe… bo zauważyłem, jak bardzo ograniczają… bo stwierdziłem, że mi nie pasują. Bo był jakikolwiek inny powód, dla których to, co było przez niektórych nawet nazywane faktem, dla mnie było jedynie opinią, nawet jeśli powszechnie wyznawaną.

1. Geniuszem trzeba się urodzić — Nieprawda, można się nim zrobić pod warunkiem, że zaczniesz nad sobą pracować. Wierzę, że robiąc coś innego niż tłum, zadając sobie pytanie: kim naprawdę jestem, poświęcając się tem, co Cię naprawdę pociąga i wytrwale pracując stajesz się kimś, kto zmienia świat.

2. Pieniądze szczęścia nie dają i są niemoralne — Zauważyłem, że są zarówno biedni+niemoralni ludzie, tak samo jak bogaci+moralni. Moralność to kwestia osoby, a nie stanu konta.

3. Znaj swoje miejsce w szeregu albo samochwała w kącie stała — Nie znam swego miejsca, prawdę mówiąc nie wiem kim mogę się stać i życie jest dla mnie nieskończonym odkrywaniem. Interesuje mnie osiąganie moich włąsnych celów. Czy to zrobię czas pokaże, ale wstydziłbym się, że miałem życie, którego nie wykorzystałem na bycie wyjątkowym. Nie mów „udało mi się”. To kłamstwo. Wytrwale pracowałeś, byłeś inteligentny.

4. Miłość sama przychodzi — Po wielu latach drugie już małżeństwa wiem, że się po prostu robi. Nie wierzę w księżniczki z bajki, w „prawdziwe związki na resztę życia”, że „prawdziwa miłość nie rdzewieje” (bez konserwacji wszystko wietrzeje/rdzewieje/blednie. Wierzę w dwie połówki jabłka, ale to jak wygrana w totka — bardzo rzadka. Miłość nie przychodzi, ale możńa ją ulepić z prawie niczego.

5. Kiedyś zostanę zaakceptowany — Jedną z rzeczy, których się uczę w drodze na górę do domu to to, że tak naprawdę ciągle idzie się „pod górę”. Myślisz, że jak robisz rzeczy, które są ok i nikogo nie krzywdzą, to dostaniesz brawa od wszystkich? Nie myśl o wszystkich, tylko o tych, na których Ci zależy. Skup się.

6. Tego się nie da zrobić — Słyszałem to miliony razy,… że nie można nauczyć się podstaw języka w tydzień,… że nie można podjąć ważnej życiowej decyzji. Ludzie mają doktoraty z wymówek, a nie mają zawodówki z rozwiązań. Wierzę, że to tylko kwestia motywacji i uporu z naciskiem na to pierwsze.

7. Cierpienie uszlachetnia — Romantyczna bajka. Uszlachetniają akceptacja, miłość i świadomość siebie i innych. Nie musisz specjalnie cierpieć, życie da Ci wystarczających powodów do cierpienia bez Twego zaangażowania. Możesz się cieszyć życiem, być szczęśliwy, zrezygnować z użalania się, marudzenia.

8. To musi być naukowo udowodnione — Nauka jest fajna. Ale praktyka jest fajniejsza. Nie jest udowodnione naukowo, że kocham moją żonę. A jednak. Wierzę w sens tago, co po śmierci — bez dowodu. A jak pacjent się uprze, to maedycyna staje się bezradna.

Ruki vlyublennye kolco

9. Jestem tylko Polakiem, więc nie mogę być też Brazylijczykiem — To zajęło mi najwięcej czasu. Zrozumiałem, że „bycie Polakiem” to model zachowań i języka, a nie część ciała, która zawsze ze mną będzie. Inna sprawa, że każda kultura cierpi, na swój sposób. A cierpi, bo ma braki, które można by pozyskać z innej kultury.

10. Nie można mieć wszystkiego — Jesteś humanistyczny czy z mat-fiz? Jesteś lewo- czy prawopółkulowy? Jesteś męski czy kobiecy? Katolikiem czy ateista? A co, jeśli chcę być tym wszystkim? Jeśli interesują mnie i emocjonalność, i logika? Jeśli jestem człowiekiem z cechami męskimi i kobiecymi? A można być ładnym i mądrym jednocześnie, choć królują kawały o głupich blondynkach? Chcę poznać każde oblicze świata i wiara w to, że jesteś tylko jakiś, po jakimś czasie zawsze okazuje się być bajką, bo ogranicza. Dziś więc po prostu dodaję do siebie nowe zasoby.

(oryginalny tekst opublikował Mateusz Grzesiak na swoim profilu fb)

wtorek, 14 lipca 2015

Być jak Grek

Współcześni Grecy mają w sobie coś z Zorby. Nawet nie coś. I może między innymi właśnie dlatego właśnie wpadli w pułapkę pieniądza, pożyczek, finansjery. Wolny człowiek, za jakiego uważa się Grek, przegrał z potęgą pieniądza. Z jednej strony można im gratulować dobrego samopoczucia, luzackiego podejścia do życia. Z drugiej strony rozśmieszają mnie swoją gadką o wolności greckiej, o buncie przeciw klękaniu na kolna przed UE. Zachowują się jak mały chłopczyk uważający się dorosłego faceta, któremu mamusia robi kanapki do pracy.

Gr0

Grecy najrzadziej spośród Europejczyków zapadają na choroby układu krążenia i zawały serca. Grecka kuchnia jest bowiem jedną ze zdrowszych w Europie, a bezstresowe życie nie owocuje wrzodami żołądka. W Grecji jeśli mężczyzna spóźni się do pracy, nie poniesie żadnej kary pod warunkiem, że jako usprawiedliwienie poda, że kochał się z własną żoną i trochę zeszło mu dłużej niż zakładał. Grek jak już przyjdzie do pracy to oszczędza siły, bo przecież prawdziwe życie zaczyna się po zachodzie słońca. Z pewnych względów można to zrozumieć — upał w ciągu dnia faktycznie i mnie nie motywuje do pracy. Gdy u nas stała praca przez lata w jednym miejscu postrzegana jest jako nagroda oż losu, Grek dostaje premię za to, że zechciał ponad 10 miesięcy przepracować u jednego pracodawcy. To obrazuje ich podejście do życia. Grek chce być wolny jak ptak, więc niech jak on zadowoli się słońcem, wiatrem i szumem fal i nie wyciąga ręki po unijną kaskę.

Gr1

Dla mnie jest niepojęte biadolenie nad Grekami, którzy nieprawdopodobną korupcją, pospolitymi oszustwami, samodzielnie zafundowali sobie taki los i jeszcze utyskują, że to ci pomagający im grubymi miliardami euro są winni. Gdy dostali pierwszą kasę zadłużenie sięgała 100 miliardów. Kasa się rozeszła a dług im urósł do 180 miliardów. Gdzie jest ta kasa, skoro nie mają nawet 1,5 mild na spłatę bieżących odsetek.

Gr2

Jak to oni mówią, Grecja jest jednym z najstarszych państw na świecie. Przetrwali tysiąclecia. To i teraz przetrwają, zostawcie ich samym sobie. Nigdy nie powinni trafić do strefy euro, która jest tworem Angeli. A Tsipras i Merkel są jak ogień i woda.

«W latach 90-tych mieszkania komunalne można było wykupić za śmieszną kwotę. Znany recydywista biegał od pijaczka do pijaczka, pożyczał im kasę, jakiej na oczy nie widzieli i gdy nie byli w stanie długów spłacić, pakowali się w „szarą” hipotekę. Tą metodą recydywista stał się największym developerem w mieście. W Grecji mamy identyczny przypadek. Banki zachodnie tak samo podeszły do wyluzowanych Greków, żeby tanim kosztem pozyskać srebra rodowe. Z całą wiedzą, świadomością i perfidią Grecy zostali wciągnięci w pułapkę, klasyczny dług, którego nie da się spłacić. Kasę i to w dodatku za łapówki brali greccy politycy, a bankierzy i politycy zachodni wciskali kolejne luksusy, które pogłębiały pułapkę finansową. Tym sposobem Grecja nabyła niemiecką broń, wybudowała nikomu niepotrzebne obiekty olimpijskie, a resztę, żeby lud siedział cicho, przeznaczono na wybujałe socjalne gry i zabawy. W efekcie gangsterzy międzynarodowi i rodzimi greccy politycy-złodzieje doprowadzili do upadku kraju.

Czy w Polsce przypadek Grecki jest możliwy do powtórzenia? Owszem i w dodatku więcej niż połowa planu jest już wykonana. W 6 lat partia rządząca doprowadziła do zadłużenia na poziomie biliona złotych. Dodatkowo, by zszyć budżet na najbliższe lata, złodzieje wyjęli z OFE następne 100 miliardów. Razem 600 miliardów złotych, czyli około 150 miliardów ero. Grecja ma około 300 miliardów długu, ale jak dotąd zachowała swoje firmy, stocznie i przede wszystkim porty razem z przemysłem turystycznym. Tusk i Kopacz wyprzedali bądź zlikwidowali w Polsce prawie wszystko, zostały nam montownie, korporacje zachodnie i hipermarkety. No i wszystko się zgadza, strasznie Grecją jest uzasadnione, jeśli PO przy władzy pozostanie na kolejną kadencję.» (fragment artykułu z kontrowesje.net)