piątek, 21 października 2011

Obca nam tradycja

Książki elektroniczne w postaci plików pdf lub jeszcze lepiej epub stają się coraz popularniejsze wśród młodszego pokolenia otwartego na nowe technologie. Ministerstwo edukacji wydało już rozporządzenie, że wszystkie podręczniki poza nauczaniem początkowym muszą być wydawane równolegle w formie papierowej i elektronicznej. Pewnie w przyszłości szkolak będzie w swojej teczce miał tylko jedną rzecz — tablet. Zakup elektronicznej literatury jest tańszy i można go dokonać bez wychodzenia z domu. Tracimy jedynie zapach papieru i farby drukarskiej. Za to moje coraz słabsze oczy mają łatwiej, gdy czytam dowolnie powiększony tekst nawet po ciemku pod kołdrą.

Halowin

Ukazał się zbiór opowiadań zatytułowany „31.10. Halloween po polsku”. Portal MyApple objął patronat medialny nad tym projektem.Publikacja to zbiór ponad 30 opowiadań autorstwa 25 osób. Książka powstała w ramach pewnego projektu i jest w pewien sposób wyjątkowa, bowiem autorzy poszczególnych historii nigdy się nie spotkali, mieszkają w różnych miastach i krajach, a na co dzień zajmują się różnymi gatunkami literatury. Wszystko odbyło się on-line. Książka dostępna jest całkowicie za darmo w księgarni internetowej Virtual.

Szkoda tylko, że projekt dotyczy zupełnie obcej nam tradycji i jest to kolejny sztuczny amerykanizm podobnie jak tzw. święto zakochanych w zaśnieżonym lutym zamiast w zielonym maju. Na szczęście ta nowa świecka tradycja jakoś marnie się zaszczepia poza stołeczną celebrycką społecznością.

piątek, 14 października 2011

Alan

Leonardo di Caprio zagra w filmie przedstawiającym historię życia genialnego brytyjskiego matematyka i kryptologa Alana Turinga. Turing opracował tzw. bombę Turinga notabene na bazie prac polskich matematyków. Wynalazek ten przyczynił się do złamania kodu Enigmy i znacznie ułatwił rozszyfrowanie niemieckich meldunków wojennych. Turing swoimi pracami dał podwaliny do powstania nowej nauki — informatyki. Wyprzedził swoją epokę, projektując pierwszy elektroniczny komputer. Projekt był najzupełniej poprawny inżyniersko, choć niemożliwy do realizacji w ówczesnych warunkach technologicznych.

Leonardo

Wynalazł tak zwany test Turinga, za pomocą którego do dziś ocenia się zdolności maszyn do posługiwania się naturalnym językiem i do logicznego samodzielnego myślenia w ludzki sposób. Każdy z nas zdaje podobny test za każdym razem, gdy na jakiejś stronie internetowej przepisuje kod przedstawiony na zamazanym obrazku. Sukcesy w życiu zawodowym nie przełożyły się niestety na powodzenie w życiu osobistym. W 1952 roku miało miejsce włamanie do domu Turinga. Podczas przesłuchania nieopatrznie przyznał, że jest homoseksualistą, co wtedy było w Wielkiej Brytanii karalne. Został skazany przez sąd za naruszanie moralności publicznej, a media rozpętały publiczną nagonkę na Turinga. Chcąc uniknąć więzienia, Turing zdecydował się na rozwiązanie alternatywne — terapię psychiatryczną i kastrację chemiczną przez zażywanie estrogenu, w wyniku której wystąpiła u niego ginekomastia. Wyrok sprawił, że naukowiec został odsunięty od ważnych badań i poufnych informacji. W 1954 Turing zamknął się w swojej sypialni popełnił samobójstwo zjadając jabłko zanurzone wcześniej w roztworze cyjanku. Ciało Turinga zostało znalezione następnego dnia. W ręku trzymał nadgryziony owoc. Podobno właśnie to zdarzenie było inspiracją dla Steve'a Jobsa do stworzenia słynnego logo koncernu Apple. Miał to być hołd złożony genialnemu matematykowi i informatykowi.

W 2009 roku premier Gordon Brown pod naciskiem kręgów naukowych przeprosił w imieniu rządu brytyjskiego za tak „straszne i całkowicie niesprawiedliwe” potraktowanie wybitnego matematyka i pioniera wiedzy komputerowej.

piątek, 7 października 2011

Goodbye Steve, see you

„Jechałem w bardzo długą podróż… To była najbardziej samotna podróż w moim życiu. A otrząsnąć się z szoku nie mogę do teraz. W sumie dobrze, że byłem w podróży, napisać i tak bym za wiele nie mógł.

Steve jobs

Miałem bardzo dużo czasu na rozmyślania. Przez te kilka godzin zastanawiałem się na czym polegał geniusz Steve’a Jobsa. Myślałem kilka godzin i wymyśliłem. Steve Jobs potrafił budzić w ludziach emocje. Do tej pory emocje w ludziach potrafili budzić raczej tylko artyści, sportowcy, muzycy, może czasem politycy. Tymczasem od kilkunastu lat te emocje potrafił budzić człowiek, który był szefem firmy produkującej komputery, odtwarzacze mp3, telefon – zwykłe przedmioty codziennego użytku. Dzięki temu obudzeniu w ludziach emocji wokół Apple wyrosła prawdziwa rzesza fanów, blogerów, podcasterów, którzy za całkowitą darmochę robią spółce nieprawdopodobną reklamę i prowadzą, tak jak ja, tę makową ewangelizację (uwielbiam to sformułowanie!). Wokół Apple stworzyła się prawdziwa społeczność, której częścią się czuję również ja. I dobrze się z tym czuję. To właśnie na tym polegał geniusz Steve’a Jobsa – umiejętność obudzenia w ludziach emocji. I za te kilka lat emocji wielkie dzięki Steve.”

Tekst pochodzi z blogu MacTutorial

środa, 5 października 2011

Smutny czwartek

Wczoraj wieczorem Steve Jobs umarł. Do końca pracował dla Apple.

Steve

Pozwolę sobie zacytować kilka słów, które jako czytelnicy Szarlotki wysłaliśmy Stefkowi.

Wczoraj straciłem przyjaciela.
Przyjaciela, którego nigdy nie spotkałem.
Przyjaciela, który nawet nie wiedział, że jestem jego przyjacielem.

Przyjaciela, który zmieniał świat, i który odmienił mój świat.
Na zawsze.

Zmieniał ten świat tak często, że świat ledwie za NIm podążał.
Bo On tak chciał. 

Dziś, gdy jest mi smutno, gdy z trudem hamuję łzy,
wiem, że w wirtualnym świecie, który sam tworzył,
był prawdziwym przyjacielem.

I myśłe, że nie byłby Stevem, gdyby to tak zostawił … bo 


… there's one more thing ….

wtorek, 4 października 2011

Cenzura rozproszona

W Polsce nie obowiązuje chyba prawo precedensu, ale sąd w Tarnowie pozwolił sobie orzec, że to właściciel bloga internetowego po­no­si prawną odpowiedzialność także za treści rozpowszechniane w komentarzach.

Shut your mouth

Zastanawiam się, czy taka interpretacja sądu ma analogiczne przełożenia na kampanię wyborczą — polityk odpowiada prawnie za wszystkie okrzyki z widowni na jego rozemocjonowanym wiecu. I jestem właściwie nawet za rozpatrywaniem takich spraw w przyspieszonym trybie kampanijnym. Mogłoby to bardzo wpłynąć zarówno na ilość jak i jakość wyborczego show.

Shut mouth

Jeśli to nie pomoże to widzę tylko jedno rozwiązanie — szwajcarskie — posłowanie to funkcja społeczna dla aktywnych i chętnych pochylić się nad pomyślnością ojczyzny i jej obywateli.