środa, 25 sierpnia 2010
Idzie nowe
Koniec wakacji wiąże się z powrotem do pracy. W moim przypadku roczny urlop zdrowotny zwalnia mnie z chodzenia do szkoły. Nadeszła jednak długo oczekiwana informacja, że Helion jest skłonny podjąć wyzwanie wydania podręcznika dla szkoły średniej. Jest to jakby logiczne pójście za ciosem, skoro mają już adekwatne pozycje dla podstawówki i gimnazjum. Raczej wejdą w ten projekt, choć sam nie bardzo wierzę w jego opłacalność.
Niepasteryzowane
Ostatnio jestem fanem niepasteryzowanego piwa z Olsztyna. Mają takie w jednym ze sklepów. Wakacje się kończą i powoli mój tryb życia stabilizuje się. No i tradycyjnie rano budzę się pierwszy, robię sobie kawę i siadam do komputera. Nową świecką tradycją jest zakup dnia poprzedniego butelki wspomnianego piwa. Po nocy spędzonej w lodówce jego temperatura bliska jest ideału. W połowie więc kubka kawy sięgam po szklankę piwa z sokiem. Dzięki temu mój dzień zaczyna się bardziej słonecznie.
czwartek, 5 sierpnia 2010
Obciach
Wczoraj poseł Palikot bez specjalnego wzbraniania się czy pruderii przyznał, że w polityce nie ma granic dla obciachu. A mnie się marzy zamieszkać w normalnym kraju, gdzie nawet w polityce są granice dobrego smaku i nie wszystkie wybryki można zalać potokiem słów, a czasem najlepsze, co można zrobić, to podać się jak najszybciej do dymisji. U nas ciągle tego ostatniego bardzo mi brakuje. Tak jakby w ogóle nie było w polityce ludzi honoru.
Koniec
Moja opiekunka z Heliona zamknęła dziś projekt książki. Teraz już tylko czekać na dostawę z drukarni. W liście pożegnalnym napisała m.in. „…rzeczywiście zainteresował mnie świat maków. Dużo w tym Pana zasługi. Pańskie podejście do tematu i pasja okazały się zaraźliwe”. To miłe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)