Odezwała się Pani Asia. Znów coś do poprawienia w książce, a mnie tak nie chce się już do niej wracać. Tym bardziej, że jak zwykle recenzent czepia się byle się czepić. Jakieś drobiazgi, na które nikt i tak nie zwróci uwagi.
Wróciła tez żona na łono rodziny z wymuszonej delegacji. Cokolwiek by nie mówić, to jednak dom inaczej się prezentuje, gdy jest w nim kobieta, jakakolwiek by ona nie była.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz