piątek, 31 grudnia 2010

Propozycja

Za jakiś czas mam jechać do Łodzi po Martę i jej rzeczy. Pewnie na początku lutego. Alona to koleżanka Marty, która nie ukrywam podoba mi się, bo jest taka trzpiotowata zwyczajna. Wczoraj Marta była u Alony w Olsztynie i złożyła jej propozycję, żeby zabrała się ze mną, bo chciałaby jej pokazać to i owo w rzeczonym wielkim mieście. Alona odmówiła, twierdząc, że sama na sam ze mną w samochodzie przez kilka godzin nie czułaby się komfortowa, a i jej mąż byłby o mnie zazdrosny. To chyba komplement, że 25-letni chłopak mógłby być zazdrosny o 50-latka. :-)

Brak komentarzy: