środa, 29 grudnia 2010
Adam
Dziś pogrzeb Adama. Zima w pełni, ale to chyba nie ona jest powodem skromności orszaku pogrzebowego. Umarł tak jak żył. Jeszcze 2 dni przed śmiercią pozwolił sobie na objechanie całej rodziny Skłodowskich. Trzeba przyznać, że twardziej, bo większość ludzi na łożu śmierci to już raczej tylko zgody szukają i przepraszają. Nawet taki Palko dosłownie prosił o wybaczenie największych wrogów. Widząc coś takiego łzy mi ciekły. Tu nic a nic. Wiele złego doświadczyłem od Adama, nie był dobrym człowiekiem. Całe życie dręczył tą Lidkę. Mnie właściwie nigdy nie zaakceptował. Po latach dowiedziałem się jak bardzo byli przeciwni wyborowi Marleny. Wielokrotnie do mojej własnej córki nazywał mnie inteligentnym chamem. Trudno o dobre wspomnienia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz