wtorek, 18 stycznia 2011

Dżemka

Zawsze zastanawiałem się po co ludziom w budzikach funkcja „drzemka”. Bez tej funkcji budzik jest wręcz nie do przyjęcia. Po co ludzie ustawiają sobie budzenie na 6:50 skoro i tak zamierzają wstać o 7:00? Nabijam się, wiem, i to z 80% populacji pewnie. Ale inni się pewnie śmieją ze mnie, widząc jak o 23-ej słaniam się na nogach, gdy dla nich życie dopiero nabiera rozpędu. No cóż, nie żałuję, że takim typowym skowronkiem mnie stworzono. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten świat jest naj (jeśli w ogóle) właśnie o świcie i nie umywa się do niego ten o zmierzchu zakurzony i spocony, przesycony czerwienią z brakami w błękicie.

Brak komentarzy: