Budzę się ci ja rano z bólem brzucha. Biegiem na kibelek. Dobrze, że zlew mam tuż obok kibelka, bo... Nie mam pojęcia, co się stało. Wczoraj było wszystko w porządku, a dziś tragedia. A ja w komisji przecież zasiadam. Nie wiem, czy pająka przez sen nie zjadłem. Podobno statystycznie każdy z nas zjada ich w życiu ze 30 sztuk. Fuj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz