wtorek, 14 lipca 2015

Być jak Grek

Współcześni Grecy mają w sobie coś z Zorby. Nawet nie coś. I może między innymi właśnie dlatego właśnie wpadli w pułapkę pieniądza, pożyczek, finansjery. Wolny człowiek, za jakiego uważa się Grek, przegrał z potęgą pieniądza. Z jednej strony można im gratulować dobrego samopoczucia, luzackiego podejścia do życia. Z drugiej strony rozśmieszają mnie swoją gadką o wolności greckiej, o buncie przeciw klękaniu na kolna przed UE. Zachowują się jak mały chłopczyk uważający się dorosłego faceta, któremu mamusia robi kanapki do pracy.

Gr0

Grecy najrzadziej spośród Europejczyków zapadają na choroby układu krążenia i zawały serca. Grecka kuchnia jest bowiem jedną ze zdrowszych w Europie, a bezstresowe życie nie owocuje wrzodami żołądka. W Grecji jeśli mężczyzna spóźni się do pracy, nie poniesie żadnej kary pod warunkiem, że jako usprawiedliwienie poda, że kochał się z własną żoną i trochę zeszło mu dłużej niż zakładał. Grek jak już przyjdzie do pracy to oszczędza siły, bo przecież prawdziwe życie zaczyna się po zachodzie słońca. Z pewnych względów można to zrozumieć — upał w ciągu dnia faktycznie i mnie nie motywuje do pracy. Gdy u nas stała praca przez lata w jednym miejscu postrzegana jest jako nagroda oż losu, Grek dostaje premię za to, że zechciał ponad 10 miesięcy przepracować u jednego pracodawcy. To obrazuje ich podejście do życia. Grek chce być wolny jak ptak, więc niech jak on zadowoli się słońcem, wiatrem i szumem fal i nie wyciąga ręki po unijną kaskę.

Gr1

Dla mnie jest niepojęte biadolenie nad Grekami, którzy nieprawdopodobną korupcją, pospolitymi oszustwami, samodzielnie zafundowali sobie taki los i jeszcze utyskują, że to ci pomagający im grubymi miliardami euro są winni. Gdy dostali pierwszą kasę zadłużenie sięgała 100 miliardów. Kasa się rozeszła a dług im urósł do 180 miliardów. Gdzie jest ta kasa, skoro nie mają nawet 1,5 mild na spłatę bieżących odsetek.

Gr2

Jak to oni mówią, Grecja jest jednym z najstarszych państw na świecie. Przetrwali tysiąclecia. To i teraz przetrwają, zostawcie ich samym sobie. Nigdy nie powinni trafić do strefy euro, która jest tworem Angeli. A Tsipras i Merkel są jak ogień i woda.

«W latach 90-tych mieszkania komunalne można było wykupić za śmieszną kwotę. Znany recydywista biegał od pijaczka do pijaczka, pożyczał im kasę, jakiej na oczy nie widzieli i gdy nie byli w stanie długów spłacić, pakowali się w „szarą” hipotekę. Tą metodą recydywista stał się największym developerem w mieście. W Grecji mamy identyczny przypadek. Banki zachodnie tak samo podeszły do wyluzowanych Greków, żeby tanim kosztem pozyskać srebra rodowe. Z całą wiedzą, świadomością i perfidią Grecy zostali wciągnięci w pułapkę, klasyczny dług, którego nie da się spłacić. Kasę i to w dodatku za łapówki brali greccy politycy, a bankierzy i politycy zachodni wciskali kolejne luksusy, które pogłębiały pułapkę finansową. Tym sposobem Grecja nabyła niemiecką broń, wybudowała nikomu niepotrzebne obiekty olimpijskie, a resztę, żeby lud siedział cicho, przeznaczono na wybujałe socjalne gry i zabawy. W efekcie gangsterzy międzynarodowi i rodzimi greccy politycy-złodzieje doprowadzili do upadku kraju.

Czy w Polsce przypadek Grecki jest możliwy do powtórzenia? Owszem i w dodatku więcej niż połowa planu jest już wykonana. W 6 lat partia rządząca doprowadziła do zadłużenia na poziomie biliona złotych. Dodatkowo, by zszyć budżet na najbliższe lata, złodzieje wyjęli z OFE następne 100 miliardów. Razem 600 miliardów złotych, czyli około 150 miliardów ero. Grecja ma około 300 miliardów długu, ale jak dotąd zachowała swoje firmy, stocznie i przede wszystkim porty razem z przemysłem turystycznym. Tusk i Kopacz wyprzedali bądź zlikwidowali w Polsce prawie wszystko, zostały nam montownie, korporacje zachodnie i hipermarkety. No i wszystko się zgadza, strasznie Grecją jest uzasadnione, jeśli PO przy władzy pozostanie na kolejną kadencję.» (fragment artykułu z kontrowesje.net)

Brak komentarzy: