poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Blogowanie

Doczekaliśmy się dziwnych czasów, których dziwność dla mnie – informatyka – może i wcale nie jest taka niedorzeczna. Minister Radek nie był z przyczyn służbowych na konferencji prasowej, ale spokojnie komentował sobie jej przebieg na swoim Tweeterze, siedząc w Berlinie bodajże. Dla tych, co nie wiedzą, Tweeter to takie cuś, co pozwala rozgłaszać swoje myśli w sieci na bieżąco i są one widoczne dla wszystkich osób obserwujących ćwierkającego.
Blogowanie, takie jak to, też chyba wkrótce przejdzie do lamusa. Coraz więcej fanów zdobywają sobie podcasty (wpisy są w formie nagrań dźwiękowych) i wideocasty (wpisami są nagrania filmowe). Co tam czytać czyjś pamiętnik internetowy. Słyszeć głos blogera, a tym bardziej widzieć go, to dopiero wyższy stopień obcowania z kimś zza oceanu.
Dziś znalazłem program (na maka) pozwalający wygodnie i estetycznie prowadzić multimedialny pamiętnik. Reklama do obejrzenia tu:

Brak komentarzy: