sobota, 12 maja 2012

Czytelnictwo na każdą okazję

Wygodę czytania elektronicznych książek odkryłem już dawno temu i przyznam, że początkowo nie było to do końca legalne (bo wtedy nie było jeszcze rynku ebooków). Pierwsze ebooki przeczytałem na moim starym telefonie komórkowym w czytniku napisanym w Javie. Później przesiadłem się na iPhone’a i iPada. Cały czas jednak książki tradycyjne pojawiały się u mnie na półce. Ostatnio wziąłem się za zaległe pozycje, które dostałem od mojej żony przy okazji urodzin czy świąt. I co? Okazało się, że często nie mam czasu, a kiedy już znajdę chwilę na czytanie, to akurat książki nie wziąłem ze sobą. Twarda oprawa też robi swoje, więc niekiedy po prostu brakowało dla niej miejsca w torbie. Co więc zrobiłem?

IPad

Prezent od żony kupiłem sobie jeszcze raz w formie e-booka, którego wrzuciłem do iBooks na iPadzie i iPhone i wreszcie udało mi się ruszyć z miejsca z zaległościami w lekturze.

Zastanawiam się właśnie nad digitalizacją całych moich zbiorów, zwłaszcza książek, których jeszcze nie czytałem, a na kupno których nie będzie mnie stać w najbliższym czasie.

Niniejszy wpis jest przedrukiem z bloga Krystiana Kozerawskiego

Brak komentarzy: