środa, 5 października 2011

Smutny czwartek

Wczoraj wieczorem Steve Jobs umarł. Do końca pracował dla Apple.

Steve

Pozwolę sobie zacytować kilka słów, które jako czytelnicy Szarlotki wysłaliśmy Stefkowi.

Wczoraj straciłem przyjaciela.
Przyjaciela, którego nigdy nie spotkałem.
Przyjaciela, który nawet nie wiedział, że jestem jego przyjacielem.

Przyjaciela, który zmieniał świat, i który odmienił mój świat.
Na zawsze.

Zmieniał ten świat tak często, że świat ledwie za NIm podążał.
Bo On tak chciał. 

Dziś, gdy jest mi smutno, gdy z trudem hamuję łzy,
wiem, że w wirtualnym świecie, który sam tworzył,
był prawdziwym przyjacielem.

I myśłe, że nie byłby Stevem, gdyby to tak zostawił … bo 


… there's one more thing ….

Brak komentarzy: