Ochrona prywatności stała się prawdziwą obsesją początku XXI wieku.
Gdzie nie spojrzeć, wszyscy martwią się, że być może ktoś ujawni ich jak
najbardziej osobiste tajemnice. Jakbyśmy rzeczywiście mieli co ukrywać.
Czasami dobrze jednak jest objawiać to i owo o bliźnich, bo można
całkiem niechcący zrobić im przyjemność.
W zeszłym tygodniu pielęgniarka pomyliła woreczki z krwią, bo w szpitalu nie wiesza się już na łóżkach tabliczek z nazwiskami pacjentów z powodu ochrony prywatności. Pacjent nie przeżył pomyłki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz