czwartek, 5 sierpnia 2010

Obciach

Wczoraj poseł Palikot bez specjalnego wzbraniania się czy pruderii przyznał, że w polityce nie ma granic dla obciachu. A mnie się marzy zamieszkać w normalnym kraju, gdzie nawet w polityce są granice dobrego smaku i nie wszystkie wybryki można zalać potokiem słów, a czasem najlepsze, co można zrobić, to podać się jak najszybciej do dymisji. U nas ciągle tego ostatniego bardzo mi brakuje. Tak jakby w ogóle nie było w polityce ludzi honoru.

Brak komentarzy: