czwartek, 2 września 2010

Pierwsza kasa

Zajrzałem dziś na swoje konto w PKO i spotkała mnie niespodzianka. Pojawiła się pierwsza wpłata z Heliona. Póki co niewiele, bo tylko nieco ponad 500 zł, ale to pierwsza jaskółka. Trochę zalewa mnie krew, że "współautorka" dostała pewnie tyle samo, ale cóż, chyba to był mój błąd zaraz na początku, gdy podpisywałem umowę. W końcu dostosować układ i treść podręcznika do wersji pecetowej mogłem zrobić tak samo kupując książkę pecetową w byle księgarni. Jeśli dojdzie do pisania kolejnej książki, to już nie będę taki głupi.

Brak komentarzy: